Skip to main content

Włosy stanowią ważny element wyglądu i wyraz naszej indywidualności. Są również odzwierciedleniem stanu naszego zdrowia i praktykowanego stylu życia. Niestety, wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak niektóre nawyki i zachowania negatywnie wpływają na kondycję naszej fryzury. Każdego dnia narażamy delikatne pasma na szereg czynników zewnętrznych, prowadzących do ich osłabienia, łamliwości, wypadania, a także przyspieszonego procesu siwienia. Najwyższa pora przyjrzeć się temu, co niszczy nasze włosy i jakie rytuały warto wprowadzić, aby dbać o zdrowie i piękno naszej czupryny.

Dlaczego nasze włosy ulegają niszczeniu? Stopnie porowatości włosów

O stopniu podatności naszych fryzur na negatywne działanie czynników wewnętrznych i zewnętrznych, ich zdrowiu i wyglądzie decydują przede wszystkim geny. Kolor, gęstość, jakość i rodzaj włosa to indywidualne cechy każdego człowieka, dziedziczone z pokolenia na pokolenie. I tak, jedni z nas będą całe życie cieszyć się mało problematyczną fryzurą, która łatwo się układa, nie puszy i rzadko ulega zniszczeniu, a drudzy każdego dnia, przeznaczając kilkadziesiąt minut na pielęgnację i stylizację, wciąż będą niezadowoleni ze swoich niesfornych kosmyków.

wizualne przedstawienie różnicy między zniszczonymi a zdrowymi włosami

Wrażliwość włosów na uszkodzenia w dużej mierze zależy od ich stopnia porowatości. Jest to ocena zdolności włosa do wchłaniania i utrzymywania wilgoci. Najbardziej odporne, zdrowo wyglądające i mocne są włosy nisko- i średnioporowate, z tendencją do niskiej porowatości, których skóra głowy jest zdrowa, nie ma problemów z nadmiernym łojotokiem ani stanami zapalnymi. Te rodzaje włosów mają łuski otwarte w stopniu umiarkowanym, ściśle do siebie przylegające, co umożliwia im zatrzymywanie niezbędnej ilości wilgoci i substancji odżywczych oraz tworzenie na pasmach warstwy ochronnej. Są podatne na zabiegi pielęgnacyjne, łatwo je zregenerować i odżywić. Posiadaczki i posiadacze tego rodzaju włosów nie muszą aż tak przejmować się zniszczeniem, wypadaniem czy łamiącymi się końcówkami, choć w niektórych przypadkach fryzura może się elektryzować lub przesuszać.

Czytaj więcej: Jak określić porowatość włosów? Wykonaj test na porowatość

Już nieco większy problem pojawia się w przypadku włosów średnioporowatych, ale z tendencją do zwiększenia porowatości. Takie pasma dużo łatwiej ulegają niszczeniu na długości i końcach, bywają przesuszone, pozbawione blasku, objętości, są też kruche i łamliwe. Skóra głowy może ulegać przetłuszczaniu. Ten rodzaj włosa bardzo łatwo osłabić i pogorszyć jego kondycję poprzez niewłaściwą pielęgnację i ekspozycję na szkodliwe czynniki. Włosy średnioporowate plus wykazują pewne cechy „wysokoporów”, takie tak szybka utrata nawilżenia i cennych substancji odżywczych.

trzy rodzaje włosów - niskoporowate, średnioporowate, wysokoporowate - ukazujące różnice w strukturze i kondycji

Włosy wysokoporowate mają łuski dość znacznie rozchylone, co sprawia, że ich naturalna bariera ochronna nie jest zbyt szczelna. Mimo łatwości wchłaniania wilgoci i składników odżywczych, równie łatwo je oddają. Włosy wysokoporowate są podatne na zmienne warunki atmosferyczne, szybko się puszą, przesuszają, stają się matowe i szorstkie. Zabiegi stylizacyjne mogą łatwo uszkodzić strukturę takiego włosa, ze względu na jego wysokie uwrażliwienie, w efekcie czego pasma zaczynają się łamać i rozdwajać. Nie służy im wysoka temperatura, farbowanie, rozjaśnianie. Włosy wysokoporowate najczęściej się kręcą lub falują, co powoduje ich plątanie i utrudnia rozczesywanie. Utrzymanie ich w zdrowej kondycji wymaga niemałego wysiłku i sporego nakładu pracy.

Oczywiście, poza cechami genetycznymi, na które nie mamy wpływu, istnieje jeszcze szereg innych czynników, które mogą znacząco wpływać na stan naszej fryzury. Będzie to nasz styl życia, dieta, codzienne nawyki i rytuały pielęgnacyjne dokładające cegiełkę do ostatecznej kondycji włosów. Przyjrzyjmy się bliżej, co może im szczególnie szkodzić.

Ekspozycja na zmienne warunki pogodowe

Skrajne wahania atmosferyczne są jednym z czynników, na które nie mamy zbyt dużego wpływu, ale możemy wypracować sobie nawyk szczegółowego zabezpieczania fryzury przed negatywnymi skutkami panującej pogody.

Nadmierne nasłonecznienie i upały dość szybko mogą doprowadzić do przesuszenia włosów, wyblaknięcia koloru, większej łamliwości oraz uszkodzenia jego struktury. Nadmierne pocenie się sprzyja gromadzeniu się sebum i zanieczyszczeń na skórze głowy, co może prowadzić do problemów łojotokowych i stanów zapalnych. Aby zabezpieczyć fryzurę przed słońcem, należy za każdym razem stosować specjalne kosmetyki z filtrami UV, nosić nakrycia głowy (kapelusze, chusty) oraz unikać bezpośredniej ekspozycji na promienie słoneczne. W oczyszczeniu skalpu z potu i łoju pomoże regularne i dokładne mycie.

kobieta z nakryciem głowy chroniącym włosy przed nadmiernym nasłonecznieniem

Silny wiatr to kolejny wróg zdrowych włosów. Szczególnie długie pasma, rozwiewane przez silne podmuchy będą narażone na plątanie, łamanie i inne uszkodzenia mechaniczne. Najlepszym rozwiązaniem jest każdorazowe spinanie włosów gumką lub spinkami i zabezpieczanie ich dedykowanymi produktami pielęgnacyjnymi m.in. olejkami.

Równie niekorzystnie na włosy wpływa mróz i suche powietrze w zimie oraz deszcz i wilgoć w porach przejściowych. Stają się przesuszone, łamliwe, łatwo się puszą i tracą swoją stylizację. Jeśli często wychodzisz na zewnątrz podczas takiej pogody, staraj się odpowiednio zabezpieczać pasma kosmetykami, które tworzą specjalną warstwę ochronną na ich powierzchni.

Stylizacja na gorąco – suszenie, prostowanie, lokowanie

Choć niewątpliwie jest bardzo wygodna, codzienna stylizacja termiczna włosów, czy to przy użyciu suszarki, czy innych urządzeń, może trwale zniszczyć nawet najzdrowsze włosy. Wysoka temperatura, która oddziałuje bezpośrednio na pasma, przyczynia się do wyparowania wody z włosa, niszczenia jego struktury białkowej i wyższej podatności na uszkodzenia. Podobnie mycie głowy gorącą wodą będzie przesuszało i odwadniało fryzurę, wypłukując lipidową warstwę ochronną. Nadużywanie stylizacji termicznej prowadzi do matowienia włosów, łamliwości, rozdwajania końcówek, puszenia się i utraty gładkości.

stylizacja włosów za pomocą urządzeń termicznych i jej wpływ na kondycję włosów

Choć najlepiej byłoby całkowicie zrezygnować z oddziaływania wysokich temperatur na fryzurę, nie zawsze jest to możliwe. Aby zminimalizować negatywny wpływ suszenia lub prostowania, należy sięgać po urządzenia pozwalające na regulację stopnia nagrzewania i ustawiać jak najniższe wartości. Kluczowe jest również stosowanie specjalnych produktów, chroniących włosy przed stylizacją na gorąco, które pomogą zminimalizować uszkodzenia ich struktury. W ramach rekompensaty za utratę wilgoci zaleca się nakładanie masek głęboko nawilżających i olejków na pasma, przynajmniej dwa razy w tygodniu.

Czesanie na mokro, spanie w mokrych włosach

Te nawyki praktykuje prawdopodobnie większość z nas – rozczesywanie włosów zaraz po umyciu lub kładzenie się spać z jeszcze wilgotnymi pasmami, aby zaoszczędzić czas. Niestety, w ten sposób przyczyniamy się do osłabienia, zwiększonej łamliwości i przerzedzania naszej fryzury. Mokre włosy, o rozchylonych łuskach są dużo bardziej podatne na negatywne działanie czynników zewnętrznych. Szczególnie niekorzystne będzie mocne czesanie, gęstą, metalową szczotką lub grzebieniem.

ostrożne rozczesywanie mokrych włosów, aby uniknąć uszkodzeń

Jeśli nie masz czasu czekać aż pasma naturalnie wyschną, spróbuj rozczesać je rzadkim, drewnianym grzebieniem lub palcami. Unikaj szarpania, ciągnięcia i wyrywania włosków. Nie zapomnij nałożyć odżywki zapobiegającej plątaniu. Pamiętaj także, aby nie szorować mokrej głowy ręcznikiem – zamiast tego delikatnie odsącz nadmiar wody i zawiń włosy w ręcznik z naturalnej tkaniny. Przed pójściem spać załóż specjalny czepek, zabezpieczający przed niszczeniem lub zapleć pasma w luźny warkocz.

Częsta koloryzacja, rozjaśnianie i inne zabiegi chemiczne

Każdy z nas lubi zmiany w swoim wyglądzie, ale nie zawsze są one korzystne dla kondycji naszych włosów. Częste poddawanie się zabiegom koloryzującym, stosowanie farb zawierających szkodliwe substancje, takie jak amoniak czy nadtlenek wodoru w krótkim czasie spowoduje, że nasze włosy staną się cienkie i zaczną wypadać. Farbowanie zazwyczaj wymaga otwarcia łusek włosów, narażając ich wewnętrzną strukturę na uszkodzenia. Pasma stają się odwodnione, matowe i szybko się przesuszają. Źle dobrane, agresywne produkty koloryzujące mogą podrażniać skórę głowy, powodować reakcje alergiczne i stany zapalne, prowadząc do łysienia. Częste zabiegi chemiczne, trwała ondulacja czy rozjaśnianie mogą na stałe zmienić strukturę włosa, nadając mu większą sztywność, łamliwość i podatność na zniszczenia.

włosy po zabiegu farbowania

Chcąc cieszyć się zdrową fryzurą, warto ograniczyć ingerowanie w jej naturalny wygląd. Zamiast na siłę prostować loki lub rozjaśniać ciemne włosy, zadbajmy o właściwą pielęgnację, która podkreśli ich piękno i doda nam pewności siebie. Jeśli już koniecznie musisz farbować pasma – sięgaj po produkty delikatne, oparte na naturalnych składnikach, bez substancji potencjalnie drażniących i chemicznych.

Jak odbudować zniszczone włosy?

Choć pierwszym krokiem do poprawy kondycji i regeneracji uszkodzonych włosów, jest dobrze zaplanowana pielęgnacja domowa, nie zawsze może być wystarczająca. Długotrwałe narażanie fryzury na działanie negatywnych czynników, niskoodżywcza dieta, palenie papierosów i częsta koloryzacja mogą doprowadzić do dogłębnej degradacji struktury włosa. W takim wypadku najlepszym wyjściem jest wizyta u specjalisty – trychologa, który po wykonaniu badań, pozwalających na ocenę stanu skóry głowy oraz włosów, zaproponuje nam indywidualnie dobrane leczenie i zabiegi.

Współczesna medycyna estetyczna oferuje szereg nieinwazyjnych metod, które pomagają uzyskać zdrowe, gęste i lśniące włosy, o jakich zawsze marzyliśmy. Mezoterapia skóry głowy, peptydowa terapia przeciw wypadaniu włosów, karboksyterapia czy różnego rodzaju peelingi to tylko kilka zabiegów, które służą dogłębnemu odżywieniu, przebudowie i nawilżeniu zniszczonej fryzury. Działając na skórę głowy poprawiają mikrokrążenie, dotlenienie i przyspieszają regenerację komórek, co przekłada się na wzrost poziomu kolagenu, wzmocnienie cebulek włosów, zatrzymanie wypadania i szybszy odrost nowych włosów.

Jeśli martwisz się, że już nigdy nie będziesz mieć pięknej fryzury, a codzienna stylizacja włosów przyprawia Cię o ból głowy – wizyta u trychologa może Ci pomóc.

Umów się na konsultację

Zostaw komentarz